Trzebiatów - Mrzeżyno
Poniedziałek, 16 sierpnia 2010 | dodano:16.08.2010
Km: | 25.30 | Km teren: | 3.00 | Czas: | 01:30 | km/h: | 16.87 |
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | Rower: |
Kolejna wycieczka z mama do Mrzeżyna na zakupy.
Początek przyjemny, jechalyśmy moją ulubiona trasa przez Roby tradycyjnie z przerwą na moście, który uwielbiam, bo kojarzy mi się z wycieczkami z dzieciństwa.
Droga powrotna mniej przyjemna, bo w Mrzezynie byłyśmy świadkami wypadku z udziałem dziecka - takie sa najgorsze. Po za tym powrót mało przyjemną drogą główną, która jest dziurawa i ruchliwa, do tego jechałyśmy pod wiatr, a w połowie drogi zostałam sama bo kazałam mamie jechac przodem, bo się śpieszyła, a ja nie jeżdżę za szybko, zwłaszcza pod wiatr. Więc wróciłam sama spokojnym tepem.
Początek przyjemny, jechalyśmy moją ulubiona trasa przez Roby tradycyjnie z przerwą na moście, który uwielbiam, bo kojarzy mi się z wycieczkami z dzieciństwa.
Droga powrotna mniej przyjemna, bo w Mrzezynie byłyśmy świadkami wypadku z udziałem dziecka - takie sa najgorsze. Po za tym powrót mało przyjemną drogą główną, która jest dziurawa i ruchliwa, do tego jechałyśmy pod wiatr, a w połowie drogi zostałam sama bo kazałam mamie jechac przodem, bo się śpieszyła, a ja nie jeżdżę za szybko, zwłaszcza pod wiatr. Więc wróciłam sama spokojnym tepem.